Jak widać prace sumiennie lecz powoli idą do przodu.

szczeliny miedzy duro zostały ładnie ustawione a czego nie dało się ustawić to potraktowane żywica i włóknem. Potem wszystko ładnie przeszpachlowane co by nie było fali i na to poszedł epoksyd w ramach wypełnienia potem podkład i lakier na razie na dach bo praca w nocy kończy się zawsze tak samo. po północy a rano trzeba do pracy.

kilka fotek.

I tak postoi sobie do poniedziałku. wtedy na warsztat wpadnie druga strona która tez trzeba przeszpachlować, dodatkowo musze zająć się klapa i maska.
jak wszystko już będzie w kolorze to będzie nałożona jeszcze jedna warstwa białego akrylu na całość a na dach trafi kolor znany z rotorów.

Niebawem będzie tez przeprowadzka bo innego garażu gdzie będzie już finalnie składany, ale to dopiero w okresie około świątecznym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *