jak niektórzy wiedza z fb to trabik wrocil na stare smieci po blacharce i teraz kilka pierdółek i niebawem ruszamy na lakier.


Ruszamy w droge




Tak dach nie jest jeszcze wklejony i na czas transportu był na pasie

juz w domku

kolejne prace za nami

długo rozkminiana kwestia przelotu przez jaskółkę, wyszło coś takiego, wszystko zakonserwowane przy okazji otwarcia profilu i ładnie pospawane, problem najniższego punktu w aucie rozwiązany teraz tylko czekać na wydech

szyberdach

malutkie wstawki

jeszcze kilka drobnostek i etap spawania bedzie za nami