drgnęło teraz tylko pilnować zęby po mało szło w dobrą stronę – jak fachowca nie przypilnujesz to …… szkoda słów

wyczyszczone elementy które były wstawiane

a po wyczyszczeniu wytrawiamy

dziś dalej

Wpadły jajka … jako wypełniacz czasu bo ostatnio mało się dzieje.
Ale moment w którym zacznie to wyglądać jest już bliski – malowanie już w zasięgu wzroku.

tymczasem podgląd jajek – nówka sztuka

teraz zostaje tylko zdjac alu i zalozyc stalowki skompletowac wszystko co ma isc w kolor i wybrac sie na wycieczke….. progres

jak niektórzy wiedza z fb to trabik wrocil na stare smieci po blacharce i teraz kilka pierdółek i niebawem ruszamy na lakier.


Ruszamy w droge




Tak dach nie jest jeszcze wklejony i na czas transportu był na pasie

juz w domku

kolejne prace za nami

długo rozkminiana kwestia przelotu przez jaskółkę, wyszło coś takiego, wszystko zakonserwowane przy okazji otwarcia profilu i ładnie pospawane, problem najniższego punktu w aucie rozwiązany teraz tylko czekać na wydech

szyberdach

malutkie wstawki

jeszcze kilka drobnostek i etap spawania bedzie za nami

historyczna chwila

Trabant stanoł na czterech kołach i pierwszy raz od 1990 roku przejechał kilka metrów – w momencie zakupu wszystko było tak zapieczone ze koła się nie kręciły 🙁
ale ten etap mam już za sobą teraz wszystko jest tak jak być powinno

spasowanie mi się podoba wysokość jest ok zobaczę jak będzie wyglądał po uzbrojeniu budy
narazie tak zostaje – trochę fot

jeszcze kilka pierdółek i w przyszłym tygodniu koniec z blacharka. warto było podejść do tego na spokojnie